Z gzymsem czy bez gzymsu?

Czy sztukateria, a konkretniej gzymsy rzeczywiście zmieniają coś w budynku? Albo inaczej – zmieniać zmieniają na pewno, ale czy na lepsze? Kto decyduje o tym czy dana rzecz jest dobra czy nie? Czy powinna się podobać, czy wręcz przeciwnie – powinna być stawiana jako wzór bezguścia i brzydoty?

Jak wiadomo ilu różnych ludzi tyle też różnych opinii można usłyszeć na dany temat, osobę czy przedmiot. Dla poszczególnych osób inne cechy będą mieć większą wartość niż dla pozostałych. Dla jednego priorytetem podczas dokonywania wyboru będzie cena czy to najwyższa czy najniższa, ktoś inny sugerować się będzie wyglądem, bądź nawet kolorem, tak żeby pasował do otoczenia, wystroju… dla kolejnej osoby wyznacznikiem będzie firma będąca producentem i opinia o niej, sugerować można też się krajem w którym produkt wykonano, materiałem z którego jest zrobiony, jego jakością, okresem gwarancji, czasem dostawy i wieloma innymi czynnikami, które można by tak tu było wymieniać w nieskończoność. Czy jednak któreś z nich są bardziej słuszne od pozostałych? Czy da się jednoznacznie stwierdzić kto ma racje? Nie sądzę. Są to bowiem sprawy indywidualne i każda z osób wybierając całkowicie różne przedmioty służące jednemu celowi będzie miała tyle samo racji co pozostali, lecz ta racja dotyczyć będzie tylko jej i sytuacji w jakiej się w tym czasie znajduje. Nie odnosi się to wyłącznie wybrania jednego przedmiotu z danej ich grupy, ale również samej decyzji czy warto zdecydować się na kupno czegokolwiek czy też nie.

I tak można spotkać się z wieloma różnymi opiniami na temat zdobienia elewacji budynków sztukaterią. Ogólnie rzecz biorąc większości osób ta forma dekoracji zdecydowanie przypada do gustu, nawet budzi podziw bądź wprawia w zachwyt. Zdarzają się i tacy, którym sztukateria kojarzy się tylko z niepotrzebnym wydatkiem, śmieszną modą czy zbędną zabawą. Jak najbardziej mają oni prawo do wyrażania takiej opinii – nie wszystko musi się każdemu podobać. Dlatego jak słusznie stwierdzono już w starożytnym Rzymie: „De gustibus  non est disputandum” („nie należy dyskutować o upodobaniach”). Ale jeśli już mowa o starożytności to właśnie tam sztukateria ma swoje korzenie. Rożnego rodzaju elementy architektoniczne zdobiły wnętrza i zewnętrza starożytnych budynków. Nasi przodkowie kochali piękno w każdej postaci i chętnie się nim otaczali. Piękny budynek bogaty w gzymsy, rozety, bonie i wiele innych elementów cieszył oko patrzącego, zdobił okolicę i przynosił chlubę swojemu właścicielowi.

Do dziś turyści z całego świata licznie przybywają, by podziwiać kunszt dawnej architektury widoczny na niektórych budowlach ocalałych po dziś dzień. Sztukateria stanowi ich ważny element. Czasy się zmieniały i wraz z nadejściem kolejnych epok zmieniały się gusta jej przedstawicieli oraz moda tycząca się wszystkiego – również architektury. Dzięki temu jest ona tak różnorodna, budowle nie są nudne, a każdy może z nich zaczerpnąć własną inspirację. Był i okres w którym sztukateria odeszła w zapomnienie. Piękne gzymsy, bonie, kolumny, zworniki, wsporniki i ozdobne listwy przestały zdobić ściany nowo powstałych budynków. Nie znikły jednak z elewacji na zawsze. Człowiek raz po raz przypominał sobie o ich pięknie i niezwykłych walorach co skutkowało przywracaniem sztukaterii na ściany domów.

Również obecnie (co niezmiernie cieszy) ludzie lubią i chętnie ozdabiają budynki właśnie wykorzystując sztukaterię. Nie tylko możemy ją podziwiać na elewacjach, ale również we wnętrzach na ścianach i sufitach. Korzystając z dziedzictwa architektonicznego rodem ze starożytności i nowoczesnych technologii możemy cieszyć się między innymi taką ozdobą jak listwa (faseta) oświetleniowa – montuje się ją w przeróżny sposób na ścianach i łączy z taśmą LED.

Dzięki czemu oprócz zjawiskowej dekoracji w świetle dziennym, po zmroku zyskujemy niebanalne i efektowne oświetlenie. Jaką wagę i wpływ ma sztukateria na wygląd i estetykę budynków wiedzą Ci którzy mieli możliwość porównania ich wyglądu przed montażem sztukaterii i po nim.

Niejednokrotnie budynek zmienia się nie do poznania. Wyróżnia się, jest ozdobą okolicy i ożywia krajobraz. Polacy uchodzą za malkontentów, wiecznie skłonnych do narzekania na świat, pracę, politykę, zdrowie… niektórzy z tym walczą i tą walkę zaczynają właśnie od zmiany swojego otoczenia. Bo jak ma się człowiek dobrze czuć w brzydkim, smutnym i pustym krajobrazie. Każdy może zauważyć po sobie jak ponura pogoda za oknem, brak słońca i brzydota wpływa na nasz nastrój – brak sił witalnych, znużenie, marudność, a nawet depresja próbują nami zawładnąć. Można wiec zacząć od sztukaterii na ścianie – jak ktoś lubi ładne rzeczy, to na pewno jej widok będzie sprawiał radość zwłaszcza jeśli człowiek sam sobie wszystko rozplanuje samodzielnie. Jeśli zrobimy coś dobrze, podoba się to innym i chwalą naszą pracę, podnosi się nam wówczas samoocena a wiec i dobre samopoczucie.

Warto więc ożywiać nasze ogródki, działki, osiedla, miejscowości, powiaty … itd., dzięki tym drobnym, a jednocześnie wnoszącym tyle dobrego elementom. Sztukateria dla domu to jak nowy, ekskluzywny nabytek w damskiej szafie. Sztukateria styropianowa jest tania – każdy będzie mógł sobie na nią pozwolić, solidnie wykonana jakością i wyglądem nie odbiega od swojego drogiego i ciężkiego gipsowego odpowiednika, a dzięki swej lekkości może być montowana przez kupującego samodzielnie. Mała rzecz, a cieszy J

  • Decostyr Sp. z o.o.
  • 28-366 Małogoszcz
  • Mniszek 7A
  • NIP: 676-23-99-676
  • Regon: 120939572
  • Bank Millennium SWIFT: BIGBPLPW
  • Nr konta: 06 1160 2202 0000 0001 4884 9039
sztukateria wewnętrzna gzymsy24



TRANSPORT GRATIS
REALIZACJA 3 DNI
NAJNIŻSZA CENA
KAŻDY KSZTAŁT

24H / DOBĘ
7 DNI W TYGODNIU
(+48) 530 71 71 71
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.

ZNAJDŹ NAS NA:

POBIERZ KATALOG: